skip to main | skip to sidebar
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie.
RSS
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
  • Strona Główna
  • Przeczytane 2011
  • Przeczytane 2012
  • Współpraca

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak. Pokaż wszystkie posty

"Nie jestem seryjnym mordercą" - Dan Wells

2012, 5+ / 6, John Cleaver, Wells Dan, Znak, Znak Emotikon 5 komentarze


Tytuł: Nie jestem seryjnym mordercą
Autor: Wells Dan 
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Data wydania: 11-01-2012
Ilość stron: 256

Podchodziłam do tej książki z dystansem. Zawsze mam uprzedzenia, co do wychwalanych pod niebiosa nowości wydawniczych. W tym przypadku się nie zawiodłam i muszę przyznać, że ten cały szum wokół „Nie jestem seryjnym mordercą” Dana Wellsa jest w pełni uzasadniony.

Głównym bohaterem powieści jest 15-letni John Cleaver, osobliwy nastolatek, u którego stwierdzono antyspołeczne zaburzenie osobowości oraz obsesyjne zainteresowanie seryjnymi mordercami. Nastolatek lubi samotność, nie czuje litości, lubi zadawać ból i nie potrafi okazywać podstawowych uczuć. Brzmi dziwnie? Zdecydowanie tak. Do tego dochodzi jeszcze zakład pogrzebowy prowadzony przez jego matkę i jej siostrę bliźniaczkę, w którym John spędza swój cały wolny czas. Chłopiec od małego znajdował się w bliskich kontaktach ze śmiercią, dlatego tez nie przerażają go zwłoki, lubi pomagać w balsamowaniu i przygotowaniach do pochówku.
Tymczasem w miasteczku Clayton, w którym mieszka John dochodzi do serii tajemniczych morderstw. Dla chłopca obsesyjnie zainteresowanego tą tematyka to niezła gratka, dlatego też nastolatek czuje, że za wszelką cenę musi poznać sprawcę, musi poznać seryjnego mordercę.

„Nie jestem seryjnym mordercą” to książka, która nie tylko trzyma w napięciu, ale także zagląda w zakamarki ludzkiej wyobraźni i psychiki. Historia opisana z punktu widzenia Johna jest mroczna, przerażająca i intrygująca. Postacie wykreowane przez autora są naturalne i wyraziste. Na pochwałę zasługują barwne i szczegółowe opisy zabójstw i balsamowania zwłok, które sprawiają, że czytelnikowi szybciej bije serce. Język autora jest lekki i prosty w odbiorze, dzięki czemu powieść czyta się szybko i nie sposób się od niej oderwać.
Wielkim zaskoczeniem był dla mnie wpleciony w książkę motyw fantastyczny. Liczyłam, bowiem na to, że książka będzie w pełni realna. Ocenę czy jest to pozytyw czy negatyw książki pozostawiam już Wam. Mi on na szczęście nie zepsuł przyjemności z czytania lektury.

Było to moje pierwsze spotkanie z autorem, ale na pewno nie ostatnie. Dan Wells tworzy niesamowity klimat, który uzależnia. Polecam wszystkim, ale przede wszystkim fanom kryminałów i powieści psychologicznych w jednym. Nie mogę się już doczekać, kiedy sięgnę po kolejną część serii John Cleaver zatytułowaną „Pan Potwór”.


Moja ocena: 5+ / 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od Wydawnictwa Znak Emotikon,
za co bardzo dziękuję. 

P.S. Przypominam o konkursie. :)


22:46



"Spadkobiercy" - Kaui Hart Hemmings

2012, 4 / 6, Hemmings Kaui Hart, Znak, Znak Literanova 8 komentarze


Tytuł: Spadkobiercy
Autor: Hemmings Kaui Hart
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 08-02-2012
Ilość stron: 352

Hawaje. Piękne widoki, piaszczyste plaże, gorące słońce, błękit nieba i morze. Iście wakacyjny i beztroski krajobraz. Malownicze miejsce, w którym można zapomnieć o wszystkich troskach i kłopotach życia codziennego staje się miejscem prawdziwego dramatu rodziny Kingów.

Bohater powieści „Spadkobiercy” autorstwa Kaui Hart Hemmings na pewno nie spodziewał się nieszczęścia, które spadło na jego rodzinę. Matt King, kochający mąż Joanie, ojciec dwóch córek: Alex i Scottie, z zawodu prawnik, spadkobierca dużej fortuny na Hawajach wiedzie ustatkowane, beztroskie i dostatne życie do czasy, gdy jego żona ulega tragicznemu wypadkowi podczas wyścigów łodzi motorowych i zapada w śpiączkę. W jednej chwili życie Matta obraca się do góry nogami. Musi porzucić swoje dotychczasowe zajęcia, zająć się domem, ale przede wszystkim wychowaniem swoich nastoletnich córek. Szybko okazuje się, że nowe obowiązki, o których dotychczas nasz bohater nie miał pojęcia, przytłoczyły go i przerosły jego najśmielsze oczekiwania. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy na jaw wychodzi sekret skrywany już od dłuższego czasu przez jego żonę.

Mam mieszane uczucia zarówno względem książki jak i jej głównego bohatera i zarazem narratora powieści, Matta. Nie spodobało mi się jego podejście do rodziny. Ważniejsza od bliskich okazała się praca, której nasz bohater poświęcił się do tego stopnia, że nie zauważył nawet, kiedy stracił kontakt z rodziną i oddalił się od niej. Córki wychowywane tylko przez matkę okazały się nieposłuszne, kłótliwe i dalekie od ideału. Doprowadzają Matta do białej gorączki. Bohater nie potrafi nawiązać z nimi kontaktu, chociaż zważywszy na fakt, iż praktycznie nie zajmował się nimi, wcale mnie to nie dziwi. Nie spodobał mi się również brak jakichkolwiek emocji w zachowaniu Matta, które towarzyszą każdemu, kto traci bliską i kochaną osobę, nie wspominając już o zdradzie, której dopuściła się jego żona.

Mężczyzna dopiero teraz w obliczu tragedii, która dotknęła jego rodzinę dostrzegł prawdę o swoim życiu. Można by rzec: Lepiej późno niż wcale. Najważniejszy okazuje się jednak fakt, iż próbuje nawiązać relacje ze swoimi córkami i chociaż nie jest to łatwe o dziwo mu się to udaje.

„Spadkobiercy” pomimo kilku wad i niedociągnięć to w gruncie rzeczy dobra powieść. Ciekawa, wzruszająca i realistyczna fabuła. Prosty i przystępny język oraz zgrabnie rozwijająca się akcja. Pomimo delikatnych i smutnych wątków książkę czyta się szybko i przyjemnie. Autorka nie targa naszymi uczuciami, nie wyciska z nas łez, lecz zmusza do refleksji nad własnym życiem.

„Spadkobiercy” to powieść o trudnych wyborach, ludzkich dylematach, prawdziwych wartościach, wybaczeniu i miłości. Pomimo paru niedociągnięć debiutancką książkę Kaui Hart Hemmings uważam za udaną. Polecam.


Moja ocena: 4 / 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od Wydawnictwa Znak Literanova,
za co bardzo dziękuję. 


23:55



"Koniec Pieśni" - Wojciech Zembaty

2011, 4 / 6, Znak, Znak Literanova 1komentarze


Tytuł: Koniec pieśni
Autor: Zembaty Wojciech
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania:  15-06-2011
Ilość stron: 416

Bardzo lubię czytać książki o średniowieczu, ponieważ przypominają mi one czasy, gdy jako mała dziewczynka wyobrażałam sobie, iż jestem księżniczką oczekującą na swojego księcia z bajki. Powieść Koniec Pieśni Wojciecha Zembatego nie ma praktycznie nic wspólnego z moimi dziecięcymi marzeniami. Nie ma w niej oczekujących na wybawienie księżniczek ani dzielnych, spieszących na ratunek książąt. Są za to inni fantastyczni i godni uwagi bohaterowie zachęcający do bliższego zapoznania się z lekturą.

Brytania pod panowaniem legendarnego króla Artura targana jest wewnętrznymi konfliktami i atakowana przez wojownicze plemiona German chyli się ku upadkowi. Niegdyś niezwyciężony bohater swojego narodu okazuje się schorowanym i szalonym staruszkiem, któremu władza wymyka się spod kontroli. Gdy król ginie w bitwie pod Kamlann Germanie rozpoczynają krwawą zagładę Brytów.

Pewnego dnia do psychologa szkolnego Łukasza Klimkowskiego przychodzi tajemniczy chłopak o ksywce Igi. Okazuje się, iż nastolatka już od jakiegoś czasu dręczą koszmary, w których coś nieustannie na niego poluje. Łukasz pomimo wielu starań nie może pomóc chłopcu. Czuje, iż jego kariera psychologa szkolnego dobiega końca a to uczucie potęguje wiadomość o bestialskim mordzie dokonanym na rodzinie Igiego, który okazuje się sprawcą całego zdarzenia. Chłopak zapada w śpiączkę z tajemniczym naszyjnikiem ściskającym jego szyję. Łukasz nie jest do końca przekonany, co do winy Igiego. Postanawia wyjaśnić całą sprawę i dowiedzieć się skąd u nastolatka znalazł się średniowieczny, bezcenny naszyjnik.

Co łączy średniowieczną Brytanię i współczesną Warszawę? Co wspólnego maja ze sobą zafascynowany grami komputerowymi psycholog, zamknięty w sobie nastolatek legendarny król Artur? I wreszcie, jakie znaczenie ma niewiadomego pochodzenia naszyjnik? Tego wszystkiego i jeszcze wiele więcej dowiecie się z debiutanckiej powieści Koniec Pieśni Wojciecha Zembatego.

Książka Wojciecha Zembatego jest dobrze i ciekawie napisana. Ma interesującą i ciekawą fabułę, której nie jesteśmy stanie przewidzieć. Przeplatana jest, bowiem bogactwem zdarzeń i wątków, które niestety niektórych momentach są połykane przez autora. Narracja prowadzona z perspektywy kilku osób o odmiennym statusie społecznym, pochodzeniu i poglądach jest bardzo atrakcyjna z punktu widzenia czytelnika jednak jej częsta zmiana może powodować lekką dezorientację osoby czytającej.

Pomimo tych mankamentów uważam, iż autor włożył wiele pracy i czasu, aby książka była napisana w tak dynamiczny i szczegółowy sposób. Wojciech Zębaty nie zamydla nam oczu zbędnymi opisami przyrody czy otoczenia. W powieści dominują natomiast krwawe pojedynki, bitwy, cierpienie, ból. Bardzo brutalne opisy występujące w książce mogą podobać się męskiemu gronu czytelników lub zagorzałym fanom fantastyki, mi nie przypadły jednak do gustu.

Debiutancką powieść Wojciecha Zębatego mogę zaliczyć do książek dobrych, ale nie wybitnych. Autor ma masę pomysłów, duży talent i nieokiełznany potencjał tworzenia, który nie do końca potrafi wykorzystać. Książkę polecam wszystkim fanom średniowiecza i rycerzy oraz tym, którzy chcą spojrzeć na legendę o królu Arturze troszkę pod innym kątem. Książka nie jest lekka i przyjemna warto ja jednak przeczytać.


„Nie uciekniesz przed losem krwawym
Przeznaczonym mieszkańcom ziemi,
Ale milcz! Wielkie to prawo
Śmierć wybrać sobie samemu.” *


Moja ocena: 4 / 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od Wydawnictwa Znak Literanova,
za co bardzo dziękuję. 

* s.136.


23:13



"Jutro 2. W pułapce nocy" - John Marsden

2011, 5+ / 6, Egzemplarz recenzyjny, Jutro, Marsden John, Znak, Znak Literanova 9 komentarze


Tytuł: Jutro 2. W pułapce nocy
Autor: Marsden John
Wydawnictwo: Znak Literanova
Cykl : Jutro 
Data wydania:  15-06-2011
Ilość stron: 272

Po przeczytaniu książki Jutro. Nie ma już żadnych zasad Johna Marsdena będącej początkiem siedmiotomowego cyklu wiedziałam, że gdy tylko pojawi się kontynuacja sięgnę po kolejny tom przygód Ellie i jej przyjaciół. Kiedy więc w moje ręce wpadła książka  
Jutro 2. W pułapce nocy nie zastanawiając się długo gdyż moja ciekawość na to nie pozwala zagłębiłam się w jej treści.

W Jutro 2 poznajemy dalsze losy grupki przyjaciół, którzy jako nieliczni uniknęli pojmania i osadzenia w niewoli przez wrogie wojska, które napadły na ich kraj. Ukrywając się w kotlinie zwanej Piekłem próbują odnaleźć się w całkowicie nowej rzeczywistości, stworzyć swój własny świat, w którym będą bezpieczni. Jednak po jednej udanych z akcji ataku, w której zostaje wysadzony most okazuje się, iż Corrie zostaje postrzelona. Jedynym sposobem, aby uratować jej życie jest jak najszybsze dowiezienie rannej do szpitala. Kevin postanawia za wszelką cenę pomóc koleżance, świadomie oddając się w ręce wroga.

Z radia napływają do nich wiadomości wskazujące jeden niezaprzeczalny fakt, iż świat oswoił się już z inwazją i zaczyna żyć własnymi problemami. Nasi bohaterowie nie mają zamiaru się jednak tak łatwo poddać. Pomimo braku wieści o losie Corrie i Kevina postanawiają odbić ich z rąk wroga. Czy uda im się zrealizować tan niebezpieczny plan? Jak potoczą się ich losy? Co przyniesie im jutro? Przyszłości nikt nie jest w stanie przewidzieć gdyż: 
„Przyszłość jest… sam nie wiem, jaka jest przyszłość. To czysta kartka papieru, na której rysujemy kraski, ale czasami osuwa nam się ręka i kreski nie wychodzą tak, jakbyśmy chcieli.” *

John Marsden i tym razem mnie nie zawiódł. Lektura pochłonęła mnie bez reszty. Dużo napięcia i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Bardzo realistyczni bohaterowie żyjący w ciągłym napięciu, popełniający czyny, na które nie zdobyłby się niejeden dorosły. Stają twarzą w twarz ze śmiercią. Nawet najmniejszy błąd może kosztować ich życie. Za wszelką cenę chcą odzyskać to, co utracili i nie zawahają się nawet zabić.

„Wojna to bicz boży, a mimo to uczyniła nas mądrzejszymi. Walcząc o wolność, jesteśmy wolni”. **
Gorąco polecam!


Moja ocena: 5+ / 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od Wydawnictwa Znak Literanova,
za co bardzo dziękuję. 

* s.86.
** s.216.


12:51



"Dziewczyna, Która Pływała z Delfinami" Sabina Berman

2011, 4+ / 6, Berman Sabina, Egzemplarz recenzyjny, Znak 8 komentarze


Tytuł: Dziewczyna, Która Pływała z Delfinami
Autor: Berman Sabina
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 16-06-2011
Ilość stron: 231

„Dziewczyna, która pływała z delfinami” autorstwa Sabiny Berman przeczytałam już ponad tydzień temu jednak do dziś nie znalazłam właściwych słów, którymi mogłabym opisać odczucia, które targały mną podczas lektury i jeszcze jakiś czas po jej zakończeniu.

Główną bohaterką a zarazem narratorem „Dziewczyny, która pływała z delfinami” jest Karen. Panna Zdolną Inaczej. Młoda dziewczyna, u której zdiagnozowano autyzm wielofunkcyjny. Dzieciństwo spędziła w piwnicy zamknięta przez własną matkę, która nie mogła znieść faktu, iż jej jedyna córka jest upośledzona. Biła ją i przypalała papierosami pozostawiając blizny na wątłym ciele dziewczyny. Matka nie zadała sobie nawet trudu by nauczyć własną córkę tak podstawowej rzeczy jak mówienie czy wyrażanie emocji.

Wszystko zmienia się, gdy do Mazatlan przyjeżdża Izabelle, ciotka dziewczyny, która przejmując spadek w postaci przetwórni tuńczyka oraz starego domu nad morzem po swojej zmarłej siostrze otrzymuje również zupełnie niespodziewany bonus w postaci zdziczałej dziewczyny zamieszkującej piwnicę. Izabelle postanawia zaopiekować się dziką istotą bojącą się ludzi i żywiącą się piaskiem z plaży, gdyż rozpoznaje w niej swoją siostrzenicę, o której nie mała zielonego pojęcia. Powoli uczy ją podstawowych czynności jak: mówienie, czytanie, pisanie, które potrzebne są do normalnego funkcjonowania. W przeciągu kilku lat udaje jej się zmienić zdziczałą dziewczynę w myślącą, samodzielną młodą kobietę.

„Dziewczyna, która pływała z delfinami” jest historią dziewczyny różniącej się od swoich rówieśników. Jednak właśnie przez tą odmienność jej postrzeganie świata, ludzi i życia różni się od naszego. Dzięki swojej wrażliwości i bezinteresowności Karen pokazuje nam jak wielu ważnych rzeczy niedostrzegany albo unikają nam w natłoku codziennych zajęć. Jak ważna dla każdego z nas jest indywidualność, poczucie własnej wartości, spontaniczność, zaufanie własnym zmysłom ale przede wszystkim życie w zgodzie z naturą i światem.

Dawno już nie czytałam książki tak wzruszającej i wzbudzającej tak silne emocje. Opowieści, która pokazuje nam, że bez względu na opinię i ocenę innych powinniśmy zawsze być sobą. Powinniśmy walczyć o swoje marzenia gdyż one są sensem naszego życia. Polecam.


Moja ocena: 4+ / 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od Wydawnictwa Znak,
za co bardzo dziękuję. 


20:38



"Z ciemnością jej do twarzy" Kelly Keaton

2011, 6 / 6, Bogowie i potwory, Egzemplarz recenzyjny, Fantasy, Keaton Kelly, Znak, Znak Emotikon 11 komentarze


Tytuł: Z ciemnością jej do twarzy
Autor: Keaton Kelly
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Cykl : Bogowie i potwory
Data wydania: 05-05-2011
Ilość stron: 264

Przeczytałam wiele książek o wampirach, wilkołakach, czarownicach czy innych postaciach z nadprzyrodzonymi mocami jednak nie potrafię sobie przypomnieć, aby któraś z nich była tak mroczna, tajemnicza a zarazem tak wciągająca jak „Z ciemnością jej do twarzy” autorstwa Kelly Keaton.

Główną bohaterką powieści jest siedemnastoletnia Ari Selkirk. Z pozoru zwyczajna nastolatka różni się jednak od innych pięknymi turkusowymi oczami oraz srebrzystymi włosami, które wywołują niezdrowe zainteresowanie u innych osób przysparzając bohaterce wyłącznie masę kłopotów i zmartwień. Dziewczynę wychowują Casey i Bruce, którzy adoptowali ją w dzieciństwie po tym jak została oddana do domu dziecka przez swoją matkę, która po tym zdarzeniu zgłosiła się do zakładu psychiatrycznego, gdzie popełniła samobójstwo. Przeszłość Ari i jej rodziny owiana jest wielką tajemnicą a jedynym miejscem, w którym może dowiedzieć się, kim jest i dlaczego została porzucona jest Rocquemore House - szpital psychiatryczny.

Ari wyrusza do Rocquemore House, gdyż chce uzyskać odpowiedź na jedno pytanie nurtujące ją przez całe życie: Dlaczego matka oddała ją do domu dziecka? W szpitalu dowiaduje się, iż jej rodzona matka miała obsesję na punkcie węży i popełniła samobójstwo przeddzień swoich dwudziestych pierwszych urodzin a jedyne, co po niej pozostało to pudełko, w którym bohaterka znajduje tajemniczy list napisany przez matkę a zaadresowany właśnie do Ari. Pozornie list to tak niewiele jednak okazuje się, iż jest to klucz do dalszej części historii.

Z listu dziewczyna dowiaduje się, iż grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo i powinna jak najszybciej uciekać a przede wszystkim trzymać się z daleka od Nowego 2, czyli Nowego Orleanu. Jednak niebezpieczeństwo jest bliżej niż myśli, bowiem niemal natychmiast po wizycie w szpitalu dziewczyna zostaje zaatakowana przez dziwnie wyglądającego mężczyznę trzymającego w ręku nóż. Cudem wychodzi z opresji jednak wie, iż od tej chwili już nigdzie nie będzie bezpieczna.

Ciekawość prowadzi Ari do Nowego 2, miejsca jej narodzin, które kojarzy się już tylko z kataklizmem, który kilka lat wcześniej zniszczył całe miasto oraz zjawiskami paranormalnymi i mroczną, tajemniczą aurą unoszącą się w powietrzu. To właśnie tutaj Ari spotyka sprzymierzeńców, którzy pomogą jej uzyskać odpowiedzi na gnębiące ją pytania.

Bohaterka powoli odkrywa sekrety przeszłości, ale nawet ona nie zdaje sobie sprawy, jakie niebezpieczne może być poznanie prawdy.

„Z ciemnością jej do twarzy” to historia dziewczyny, która każdego dnia zmaga się ze swoimi słabościami i lękami, gdyż jak każdy z nas pragnie akceptacji i miłości. Nawet wizja rychłej śmierci nie jest w stanie powstrzymać jej przed odkryciem prawdy. Prawdy skrywanej od pokoleń.

Wśród natłoku książek o wampirach, wilkołakach itp., trudno znaleźć prawdziwą perłę. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że „Z ciemnością jej do twarzy” Kelly Keaton zasługuje na miano książki wyróżniającej się w tłumie. Oryginalny pomysł, nieszablonowi bohaterowie i bardzo dobre wykonanie sprawiają, iż od książki ciężko się oderwać.  Z niecierpliwością oczekuję kolejnego tomu z tego cyklu. Polecam lekturę.


Moja ocena: 6 / 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od Wydawnictwa Znak Emotikon,
za co bardzo dziękuję. 
 


*  *  *
Kochani, na FB ruszył już oficjalny profil serii zachęcam do polubienia i odwiedzania. 

I dla zainteresowanych filmowa zapowiedź książki:


21:33



"Jutro" John Marsden

2011, 5+ / 6, Egzemplarz recenzyjny, Jutro, Marsden John, Znak, Znak Literanova 4 komentarze


Tytuł: Jutro
Autor: Marsden John
Wydawnictwo: Znak Literanova
Cykl : Jutro 
Data wydania: 06-04-2011
Ilość stron: 272

Większość z nas zastanawiała się na pewno, co przyniesie nam przyszłość? Co będzie za 5, 10, 15 lat? Jak będzie wyglądało nasze życie bądź jak potoczą się losy naszych bliskich? Jednak zadając sobie te pytania prawdopodobnie nikt nie zastanawia się, co byłoby gdyby jutro miało nigdy nie nadejść? Albo jak wyglądałoby nasze życie, gdyby wszyscy nasi bliscy zniknęli a my zostalibyśmy sami na świecie? I chociaż jest to bardzo pesymistyczna wizja przyszłości to, czy aby na pewno nie realna? To pytanie na pewno zada sobie każdy z nas po przeczytaniu książki pt. „Jutro” autorstwa Johna Marsdena.

„Jutro” to historia grupy przyjaciół, którzy wybrali się na kilkudniowy biwak w góry. Postanowili dotrzeć do Piekła – miejsca dzikiego i niedostępnego, w którym według starych opowieści ukrywał się tajemniczy pustelnik-morderca. Okazuje się, że jest to bardzo ciekawe i piękne miejsce. Bohaterowie spędzają beztrosko czas na leniuchowaniu i jedzeniu. Pomiędzy niektórymi z nich tworzy się coś więcej niż tylko przyjaźń jednak żadne z nich nie zdaje sobie sprawy, iż ta wyprawa zmieni ich na zawsze.

Wyczerpani wracają do domu jednak okazuje się, że nie ma do czego. Wokół panuje przytłaczająca cisza a mieszkańcy jakby rozpłynęli się w powietrzu. W domach zastają jedynie martwe zwierzęta. Są zdesperowani zrozpaczeni. Z biegiem czasu dowiadują się, co też wydarzyło się podczas ich nie obecności. Ich kraj został zaatakowany a mieszkańcy zamknięci na terenie wystawowym, na którym parę dni wcześniej odbywał się festyn z okazji Dnia Pamięci. Najgorszy jest fakt, że mogą liczyć tylko na siebie, gdyż prawdopodobnie zostali jedynymi ludźmi na wolności.

„Jutro” to fascynująca opowieść opisywana z punktu widzenia Ellie nastoletniej uczestniczki wydarzeń. Została wyznaczona przez grupę, aby upamiętnić to, co właśnie dzieje się w ich życiu. Jest to dla nich bardzo ważne gdyż:
„ Utrwalenie tego, co zrobiliśmy – słowami, na papierze – będzie naszym sposobem na udowodnienie sobie, że coś znaczymy, że odegraliśmy jakąś rolę. Że nasze działania coś zmieniły. (…) Spisanie tego to szansa, że zostaniemy zapamiętani.” *

Pamiętajmy, że bohaterami są nastoletnie osoby, które musiały wcielić się w rolę partyzantów we własnym kraju.

Stopniowo widzimy jak grupa kompletnie zdezorientowanych dzieciaków dorośleje, gdyż zmusza ich do tego rzeczywistość. Zdają sobie sprawę z tego, że aby przeżyć muszą zacząć zachowywać się i myśleć jak dorosłe osoby. Mimo dramatycznej sytuacji bohaterowie nie zapominają, iż istnieje również normalne życie.
Akcja książki nieprzerwanie brnie do przodu pokazując nam po kolei ciąg zdarzeń, które miały miejsce w mieście i okolicy. Czytelnikowi towarzyszy ciągłe uczucie napięcia gdyż w żaden sposób nie jesteśmy w stanie odgadnąć, co może się jeszcze wydarzyć.

John Marsden to prawdziwy mistrz pióra i nie jestem zdziwiona faktem, iż „Jutro” uznano jedną z najlepszych książek dla nastolatków. Książka jest wyjątkowa i bardzo się cieszę, że mogłam ją przeczytać. Jest to jedna z lepszych pozycji, którą czytałam w tym roku i chociaż jest to pierwsza część siedmiu tomów mam nadzieję, iż kolejne będą równie wciągające. Gorąco polecam lekturę.


Moja ocena: 5+ / 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od Wydawnictwa Znak Literanova,
za co bardzo dziękuję. 

* s.6.

*  *  *
Warto przypomnieć, że to właśnie ta książka ma zachęcać młodych ludzi do czytania. A wszystko dzięki niezwykłej akcji Przeczytaj dziś, zanim nadejdzie Jutro, o której wspominałam tutaj i o której przeczytacie więcej na stronie seriajutro.pl.


11:28



"Gangster. Prawdziwa historia agenta FBI, który przeniknął do mafii" Joaquin Garcia i Michael Levin

2011, 6 / 6, Garcia Joaquin, Levin Michael, Znak 3 komentarze


Tytuł: Gangster. Prawdziwa historia agenta FBI, który przeniknął do mafii
Autor: Garcia Joaquin i Levin Michael
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 23-02-2011
Ilość stron: 304


Większość z nas oglądała film bądź serial czy czytała książkę, w której przedstawione zostały potyczki między policjantami a bandytami. Prawdopodobnie nie ma osoby, która miałaby wątpliwości, kto powinien stać po tej „dobrej” stronie prawa a kto po tej „złej”. Zdarzają się jednak przypadki, w których do końca nie ma pewności, po której ze stron stoi główny bohater. A jak jest w przypadku Joaquina Garcia głównej postaci i zarazem autora książki „Gangster. Prawdziwa historia agenta FBI, który przeniknął do mafii”?

Książka „Gangster. Prawdziwa historia…” to zapis wspomnień Joaquina „Jacka” Garcia kubańskiego pochodzenia agenta FBI, który dzięki swojemu wyglądowi w dużym stopniu odbiegającemu od norm pracownika służb bezpieczeństwa udaje się wkroczyć w szeregi mafii, nowojorskiej La Cosa Nostra.

Garcia wciela się w Jacka Falcone złodzieja i handlarza narkotyków z Włoch. Dzięki swojemu doświadczeniu i zdolnością aktorskim doskonale wczuwa się w swoją rolę. Jest nawet lepszy niż niejeden aktor, gdyż jak sam twierdzi:
„Ci ludzie mogą robić duble tak długo, jak długo tego potrzebują, żeby dobrze zagrać tę scenę! Tajniak ma tylko jedną szansę!”.[s.285] 

Bardzo szybko zyskuje przychylność Grega DePalmy capo mafijnej rodziny Gambino, który po kolejnej odsiadce w więzieniu zaczął odzyskiwać swoje wpływy na mieście.

Nie łatwo jest wcielić się w rolę gangstera zacząć myśleć i postępować tak jak on. Garcia musiał przestrzegać wielu zasad i kodeksów mafii jednocześnie pamiętając o tym, aby nie łamać prawa. Każdego dnia uważał, aby nie popełnić żadnego błędu, który mógłby go zdemaskować. Ryzykował nie tylko powodzenie sprawy, ale i własne życie, gdyż mafia nigdy nie wybacza zdrady.

Podczas dwudziestu sześciu lat służby Jack nie zajmuje się jedynie jedną sprawą. Prowadził różnorodne operacje począwszy od prania brudnych pieniędzy, narkotyków czy korupcji wśród policjantów a skończywszy na udaremnieniu zamachu terrorystycznego. Dzięki jego pracy do więzienia trafiło wielu przestępców. Jednak największym sukcesem było posłanie za kratki Grega DePalmy oraz kilkunastu członków La Cosa Nostra.

„Gangster. Prawdziwa historia agenta FBI, który przeniknął do mafii” to niesamowita i w porównaniu do „Rodziny Soprano” czy „Ojca chrzestnego” autentyczna historia Joaquina Garcia człowieka z pozoru przeciętnego. Jednak nie dajcie się zwieść, gdyż bohater ma wiele talentów, które z doskonałą precyzją wykorzystuje. Zaczynając od faktu, iż jest świetnym policjantem, doskonały aktorem i pisarzem o lekkim i przyjemnym stylu a skończywszy na najważniejszej roli męża i ojca, którą był w stanie pogodzić z rolą budzącego strach i respekt gangstera. Szkoda tylko, że jego poświęcenie i oddanie pracy nie zostało należycie docenione.

Wszystkim fanom „Ojca chrzestnego”, „Rodziny Soprano” czy w ogóle miłośnikom kina akcji i filmów sensacyjnych polecam książkę „Gangster. Prawdziwa historia agenta FBI, który przeniknął do mafii” Joaquina Garcia i Michaela Levina. Bo to nie tylko opowieść o gangsterskim świecie, ale również autentyczne przeżycia człowieka, który każdego dnia pracy tajnego agenta ryzykował swoje życie dla innych.


Moja ocena: 6 / 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od Wydawnictwa Znak Literanova,
za co bardzo dziękuję. 


13:57



Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Książki Stephenie Meyer

    Skala ocen

    6 - rewelacyjna
    5- bardzo dobra
    4- dobra
    3- da się przeczytać
    2- słaba
    1- wyjątkowo kiepska

    Podczytuję

    • Strefa Książki
      Krucha pamięć...
      4 tygodnie temu
    • książki sardegny
      Grudniowa Trójka e-pik 2025. Podsumowanie listopada... i pożegnanie
      9 miesięcy temu
    • ...do ostatniej pestki trzeba mocno żyć...
      #592 - Śnieg otulił cię bielą
      4 lata temu
    • My Books by Tirindeth
      Acesta este vinul pe care il servesc cel mai des
      6 lat temu
    • Mól książkowy
      Gdy to widzisz, już jest za późno.... ("Nie otwieraj oczu - Josh Malerman)
      7 lat temu
    • Targ z książkami
      Sprzedam książki
      8 lat temu
    • KULTURALNIE
      Wielkie zmiany
      9 lat temu
    • Recenzje książek
      Agnieszka Lingas-Łoniewska - W szpilkackach od Manolo
      10 lat temu
    • Bazgradełko
      Próba - Eleanor Catton
      10 lat temu
    • Magia książki...
      Lutosławski: Piano Concerto / Symphony No 2 PL
      10 lat temu
    • Dywagacje nad herbatą
      215: Twisted: The Untold Story of a Royal Vizier - Brian Holden
      10 lat temu
    • książkolandia
      Tami z Krainy Pięknych Koni. Tom II: Tami z Kapadoclandii - Renata Klamerus
      11 lat temu
    • Myśli skrzętnie ukryte...
      Żegnam Was książką i kawą ;)
      12 lat temu
    • Zaczytana Mery
      Zapowiedzi i Nowości Wydawnicze Sierpień 2012
      14 lat temu
    • Z książkami przez życie
      Wesołych Świąt!
      14 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko

    Obserwatorzy

    Candy


    Do 21 lipca


    Do 3 sierpnia

    Blog Archive

    • ▼  2012 (21)
      • ▼  sierpnia (3)
        • Zapowiedzi i Nowości Wydawnicze Sierpień 2012
        • "Zwierzątka. Wesołe wierszyki dla dzieci" - Praca ...
        • "Jak wychować szczęśliwe dziecko" - John Medina
      • ►  lipca (8)
      • ►  czerwca (7)
      • ►  lutego (2)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2011 (34)
      • ►  grudnia (2)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (4)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (1)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (2)
      • ►  stycznia (1)
    Spis moli

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    etykiety

    2011 5 / 6 Znak 2009 4 / 6 4+ / 6 Egzemplarz recenzyjny info 2012 literatura dziecięca 2010 6 / 6 Amber Fantasy Znak Literanova sztukater 5+ / 6 Bis Jutro konkurs stosik 2006 2008 3 / 6 Marsden John Znak Emotikon literatura polska poradnik zapowiedz 0-6 lat 1 / 6 2004 5+ 8-12 lat Altman John Amok Bardijewska Liliana Bellona Berman Sabina Bernardinum Bogowie i potwory Buk Rower Dolnośląskie Dom Wydawniczy Mała Kurka Dwójka bez Sternika E-bookowo.pl Egmont Eurograf Frączek Agnieszka G + J Gruner+Jahr Garcia Joaquin Green Richard Gwiazda Anioła Hemmings Kaui Hart Howard Linda Iam Mabel John Cleaver John Harding Jungstedt Mari Kaminoff Leslie Keaton Kelly Kiernan Celine Kwiatkowska Jolanta Levin Michael Literacki MG Matras Medina John Moody David Murgia Jennifer Neumann Sonia Otwarte Papierowy Motyl Pas Deltory Praca zbiorowa Promic Replika Rodda Emily Rogers Tim Ruta Aleksandra Singh Nalini Skowroński Jacek Stiefvater Maggie Studio Astropsychologii Targi książki Tasso Valerie Tumski Olaf W.A.B. Wells Dan Wieczorek Beata Wilga Wilkołaki z Mercy Falls Zaczek Włodzimierz Zawadzka Dorota e-book salonik ciekawej książki tag wychowanie dziecka zabawa blogowa Łowca Gildii Świat Książki

    Strony

    • Strona główna
    • Współpraca
    • Przeczytane 2011
    • Przeczytane 2012

Copyright © All Rights Reserved. Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie. | Converted into Blogger Templates by Theme Craft