skip to main | skip to sidebar
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie.
RSS
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
  • Strona Główna
  • Przeczytane 2011
  • Przeczytane 2012
  • Współpraca

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4 / 6. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4 / 6. Pokaż wszystkie posty

"Miasto Szczurów" - Emily Rodda

2012, 4 / 6, Egmont, Pas Deltory, Rodda Emily 6 komentarze


Tytuł: Miasto Szczurów
Autor: Rodda Emily
Wydawnictwo: Egmont
Cykl: Pas Deltory 3
Data wydania:  08-02-2012
Ilość stron: 168

„Miasto Szczurów” to już trzeci tom cyklu „Pas Deltory” autorstwa Jennifer Rowe ukrywającej się pod pseudonimem Emily Rodda, niezwykle popularnej australijskiej pisarki powieści dla dzieci i młodzieży.

Deltora niegdyś spokojna kraina zostaje opanowana przez Władcę Mroku. Pas Deltory, który miał strzec i chronić królestwo zostaje skradziony a siedem klejnotów, z których się składał ukryto w najbardziej niebezpiecznych i mrocznych zakątkach kraju. Jedynym sposobem na uratowanie podbitej krainy i zniewolenie tyranii Władcy Mroku jest odnalezienie skradzionych klejnotów i ponowne umieszczenie ich w Pasie Deltory. Tej trudnej i niebezpiecznej misji podejmuje się szesnastoletni Lief, któremu pomagać będzie Barda – były żołnierz oraz Jasmine – półdzika dziewczyna poznana podczas pierwszej wyprawy do Puszczy Milczenia.

Wyprawa nad Jezioro Łez zakończyła się sukcesem. W Pasie Deltory są już dwa klejnoty: topaz – symbol wiary oraz rubin – symbol szczęścia. Kolejnym klejnotem, który muszą odnaleźć nasi bohaterowie jest opal – symbol nadziei, który został ukryty w Mieście szczurów.

Lief, Barda i Jasmine wyruszają w dalszą podróż pełną przygód. Po drodze napotkają Toma i jego niezwykły sklep. Odwiedzą również rządzące się dziwnymi i nie do końca zrozumiałymi zasadami miasto Nimszurf.

Emily Rodda stworzyła ciekawą, wciągającą, pełna niebezpieczeństw i zagadek historię skierowaną przede wszystkim do czytelników w wieku 13-16 lat. Prosty język, barwne postacie, wartka akcja, kilka łamigłówek, nie rozbudowana i mało skomplikowana fabuła są dużym plusem książki. Dzięki temu też jest ona lekka, łatwa w odbiorze i przyjemna. W sam raz dla osób, które chcą odpocząć od szarej rzeczywistości. Jedyny minus książki, jaki znalazłam jest jej długość licząca tylko 168stron.

Pomimo, iż książka skierowana jest do nastoletniego czytelnika myślę, że wśród starszych również znajdzie grono zwolenników. Z całą pewnością jest to lekka, niezobowiązująca i odprężająca lektura w sam raz na letnie popołudnie. Polecam



Moja ocena: 4 / 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od portalu nakanapie.pl,
za co bardzo dziękuję.


12:40



"Spadkobiercy" - Kaui Hart Hemmings

2012, 4 / 6, Hemmings Kaui Hart, Znak, Znak Literanova 8 komentarze


Tytuł: Spadkobiercy
Autor: Hemmings Kaui Hart
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 08-02-2012
Ilość stron: 352

Hawaje. Piękne widoki, piaszczyste plaże, gorące słońce, błękit nieba i morze. Iście wakacyjny i beztroski krajobraz. Malownicze miejsce, w którym można zapomnieć o wszystkich troskach i kłopotach życia codziennego staje się miejscem prawdziwego dramatu rodziny Kingów.

Bohater powieści „Spadkobiercy” autorstwa Kaui Hart Hemmings na pewno nie spodziewał się nieszczęścia, które spadło na jego rodzinę. Matt King, kochający mąż Joanie, ojciec dwóch córek: Alex i Scottie, z zawodu prawnik, spadkobierca dużej fortuny na Hawajach wiedzie ustatkowane, beztroskie i dostatne życie do czasy, gdy jego żona ulega tragicznemu wypadkowi podczas wyścigów łodzi motorowych i zapada w śpiączkę. W jednej chwili życie Matta obraca się do góry nogami. Musi porzucić swoje dotychczasowe zajęcia, zająć się domem, ale przede wszystkim wychowaniem swoich nastoletnich córek. Szybko okazuje się, że nowe obowiązki, o których dotychczas nasz bohater nie miał pojęcia, przytłoczyły go i przerosły jego najśmielsze oczekiwania. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy na jaw wychodzi sekret skrywany już od dłuższego czasu przez jego żonę.

Mam mieszane uczucia zarówno względem książki jak i jej głównego bohatera i zarazem narratora powieści, Matta. Nie spodobało mi się jego podejście do rodziny. Ważniejsza od bliskich okazała się praca, której nasz bohater poświęcił się do tego stopnia, że nie zauważył nawet, kiedy stracił kontakt z rodziną i oddalił się od niej. Córki wychowywane tylko przez matkę okazały się nieposłuszne, kłótliwe i dalekie od ideału. Doprowadzają Matta do białej gorączki. Bohater nie potrafi nawiązać z nimi kontaktu, chociaż zważywszy na fakt, iż praktycznie nie zajmował się nimi, wcale mnie to nie dziwi. Nie spodobał mi się również brak jakichkolwiek emocji w zachowaniu Matta, które towarzyszą każdemu, kto traci bliską i kochaną osobę, nie wspominając już o zdradzie, której dopuściła się jego żona.

Mężczyzna dopiero teraz w obliczu tragedii, która dotknęła jego rodzinę dostrzegł prawdę o swoim życiu. Można by rzec: Lepiej późno niż wcale. Najważniejszy okazuje się jednak fakt, iż próbuje nawiązać relacje ze swoimi córkami i chociaż nie jest to łatwe o dziwo mu się to udaje.

„Spadkobiercy” pomimo kilku wad i niedociągnięć to w gruncie rzeczy dobra powieść. Ciekawa, wzruszająca i realistyczna fabuła. Prosty i przystępny język oraz zgrabnie rozwijająca się akcja. Pomimo delikatnych i smutnych wątków książkę czyta się szybko i przyjemnie. Autorka nie targa naszymi uczuciami, nie wyciska z nas łez, lecz zmusza do refleksji nad własnym życiem.

„Spadkobiercy” to powieść o trudnych wyborach, ludzkich dylematach, prawdziwych wartościach, wybaczeniu i miłości. Pomimo paru niedociągnięć debiutancką książkę Kaui Hart Hemmings uważam za udaną. Polecam.


Moja ocena: 4 / 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od Wydawnictwa Znak Literanova,
za co bardzo dziękuję. 


23:55



"Wyspa Księżyca" - Aleksandra Ruta

2011, 4 / 6, Papierowy Motyl, Ruta Aleksandra 0 komentarze


Tytuł: Wyspa Księżyca
Autor: Ruta Aleksandra
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Data wydania:  14-09-2011
Ilość stron: 198

Marzenia, tajemnice, skryte fascynacje, większe czy mniejsze to już bez znaczenia ma je, bowiem każdy z nas. Inną sprawą jest, gdy żyjemy z dnia na dzień, dusząc się w codzienności, zataczając błędne koło, które w żaden sposób nie prowadzi do realizacji naszych najskrytszych pragnień. Chciałoby się uciec jak najdalej i zacząć od nowa. Odkrywać i spełniać marzenia. Lecz czy jest to możliwe? W takiej właśnie sytuacji znalazła się Eleonora, główna bohaterka debiutanckiej powieści „Wyspa Księżyca” Aleksandry Ruty.

Eleonora wykształcona i utalentowana skrzypaczka, żona Jakuba, który wraz z nią gra w orkiestrze oraz matka 14-letniej Amelki pewnego dnia postanawia odejść z pracy, która nie dostarcza jej już żadnej satysfakcji ani spełnienia. Niby ma wszystko, co do szczęścia potrzebne: kochającego i wiernego męża, śliczną córkę, karierę w wymarzonym zawodzie, dobrze płatną pracę, a jednak czegoś jej ciągle brakuje. Szukając sensu życia Nora coraz częściej rozmyśla o swojej największej tajemnicy skrywanej głęboko w sercu – nieszczęśliwej miłości z czasów studenckich, o której wie tylko jej najlepsza przyjaciółka Ewa.

Podczas konkursu skrzypcowego odbywającego się w Limie Nora poznaje bardzo przystojnego Peruwiańczyka, Javiera Miguela. Oboje zakochują się w sobie bez pamięci. Działając pod wpływem nieokiełznanego uczucia, nie myśląc nawet o skutkach, jakie może przynieść ich postępowanie, zakochani udają się na Wyspę Księżyca nieopodal pięknego i tajemniczego jeziora Titicata gdzie szaman udziela im ślubu. Miłość jak z bajki, mogłaby trwać wiecznie, jednak brutalna i nieubłagana rzeczywistość sprowadza ich na ziemię. Nora, bowiem musi wracać do domu a Javier nie może z nią wyjechać. Pomimo iż obiecują sobie ponowne spotkanie ich związek nie przetrwał próby czasu i odległości.

Nieoczekiwanie po piętnastu latach Javier przyjeżdża do Polski. Stara miłość rozkwita na nowo w sercu Eleonory. Jej wieloletni związek z Jakubem staje pod znakiem zapytania. Jak potoczą się dalsze losy Nory? Czy Javier nadal ją kocha? Czy Nora ulegnie i wyjedzie do Peru zostawiając męża i córkę? Nic w tej historii nie jest do końca pewne.

Muszę przyznać, że nastawiałam się na łatwą, przyjemną i lekką lekturę i taka właśnie była ta książka. Nie jest to może dzieło wybitne i nadzwyczaj oryginalne, ale jako niezobowiązująca pozycja na wolny wieczór z pewnością zdaje egzamin. Pomimo, iż akcja powieści nie jest nadzwyczaj dynamiczna nie brak w niej zaskakujących i nieoczekiwanych wątków, dzięki którym książkę czyta się dość szybko. Prosty język i realistycznie nakreśleni bohaterowie zachęcają do zagłębienia się w lekturze. Niby wszystko ze sobą harmonizuje jednak zabrakło jak dla mnie bardzo ważnego elementu, którym są emocje. Powinny one towarzyszyć bohaterom w różnych zagmatwanych i trudnych sytuacjach życiowych. Ich tu niestety nie ma.

Reasumując, pomimo iż, książka nie trafiła w moje gusta zachęcam wszystkich do przeczytania „Wyspy Księżyca” Aleksandry Ruty chociażby, aby wyrobić sobie na jej temat własne, może odmienne od mojego zdanie.



Moja ocena: 4/ 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od portalu nakanapie.pl,
za co bardzo dziękuję.


14:47



"Koniec Pieśni" - Wojciech Zembaty

2011, 4 / 6, Znak, Znak Literanova 1komentarze


Tytuł: Koniec pieśni
Autor: Zembaty Wojciech
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania:  15-06-2011
Ilość stron: 416

Bardzo lubię czytać książki o średniowieczu, ponieważ przypominają mi one czasy, gdy jako mała dziewczynka wyobrażałam sobie, iż jestem księżniczką oczekującą na swojego księcia z bajki. Powieść Koniec Pieśni Wojciecha Zembatego nie ma praktycznie nic wspólnego z moimi dziecięcymi marzeniami. Nie ma w niej oczekujących na wybawienie księżniczek ani dzielnych, spieszących na ratunek książąt. Są za to inni fantastyczni i godni uwagi bohaterowie zachęcający do bliższego zapoznania się z lekturą.

Brytania pod panowaniem legendarnego króla Artura targana jest wewnętrznymi konfliktami i atakowana przez wojownicze plemiona German chyli się ku upadkowi. Niegdyś niezwyciężony bohater swojego narodu okazuje się schorowanym i szalonym staruszkiem, któremu władza wymyka się spod kontroli. Gdy król ginie w bitwie pod Kamlann Germanie rozpoczynają krwawą zagładę Brytów.

Pewnego dnia do psychologa szkolnego Łukasza Klimkowskiego przychodzi tajemniczy chłopak o ksywce Igi. Okazuje się, iż nastolatka już od jakiegoś czasu dręczą koszmary, w których coś nieustannie na niego poluje. Łukasz pomimo wielu starań nie może pomóc chłopcu. Czuje, iż jego kariera psychologa szkolnego dobiega końca a to uczucie potęguje wiadomość o bestialskim mordzie dokonanym na rodzinie Igiego, który okazuje się sprawcą całego zdarzenia. Chłopak zapada w śpiączkę z tajemniczym naszyjnikiem ściskającym jego szyję. Łukasz nie jest do końca przekonany, co do winy Igiego. Postanawia wyjaśnić całą sprawę i dowiedzieć się skąd u nastolatka znalazł się średniowieczny, bezcenny naszyjnik.

Co łączy średniowieczną Brytanię i współczesną Warszawę? Co wspólnego maja ze sobą zafascynowany grami komputerowymi psycholog, zamknięty w sobie nastolatek legendarny król Artur? I wreszcie, jakie znaczenie ma niewiadomego pochodzenia naszyjnik? Tego wszystkiego i jeszcze wiele więcej dowiecie się z debiutanckiej powieści Koniec Pieśni Wojciecha Zembatego.

Książka Wojciecha Zembatego jest dobrze i ciekawie napisana. Ma interesującą i ciekawą fabułę, której nie jesteśmy stanie przewidzieć. Przeplatana jest, bowiem bogactwem zdarzeń i wątków, które niestety niektórych momentach są połykane przez autora. Narracja prowadzona z perspektywy kilku osób o odmiennym statusie społecznym, pochodzeniu i poglądach jest bardzo atrakcyjna z punktu widzenia czytelnika jednak jej częsta zmiana może powodować lekką dezorientację osoby czytającej.

Pomimo tych mankamentów uważam, iż autor włożył wiele pracy i czasu, aby książka była napisana w tak dynamiczny i szczegółowy sposób. Wojciech Zębaty nie zamydla nam oczu zbędnymi opisami przyrody czy otoczenia. W powieści dominują natomiast krwawe pojedynki, bitwy, cierpienie, ból. Bardzo brutalne opisy występujące w książce mogą podobać się męskiemu gronu czytelników lub zagorzałym fanom fantastyki, mi nie przypadły jednak do gustu.

Debiutancką powieść Wojciecha Zębatego mogę zaliczyć do książek dobrych, ale nie wybitnych. Autor ma masę pomysłów, duży talent i nieokiełznany potencjał tworzenia, który nie do końca potrafi wykorzystać. Książkę polecam wszystkim fanom średniowiecza i rycerzy oraz tym, którzy chcą spojrzeć na legendę o królu Arturze troszkę pod innym kątem. Książka nie jest lekka i przyjemna warto ja jednak przeczytać.


„Nie uciekniesz przed losem krwawym
Przeznaczonym mieszkańcom ziemi,
Ale milcz! Wielkie to prawo
Śmierć wybrać sobie samemu.” *


Moja ocena: 4 / 6


Egzemplarz recenzyjny otrzymałam od Wydawnictwa Znak Literanova,
za co bardzo dziękuję. 

* s.136.


23:13



"Ocalony" - Włodzimierz Zaczek

2011, 4 / 6, Bernardinum, Zaczek Włodzimierz 4 komentarze


Tytuł: Ocalony
Autor: Zaczek Włodzimierz  
Wydawnictwo: Bernardinum 
Data wydania: 03-08-2011
Ilość stron: 216

Piękna okładka. Zachęcający i intrygujący opis wydawcy. Wreszcie zwykła ciekawość, czy nowi polscy autorzy potrafią wykrzesać z siebie coś dobrego. Te trzy czynniki sprawiły, że sięgnęłam po powieść Ocalony Włodzimierza Zaczka. Czy było warto?

Pewnego dnia pisarz Wojtek – imię wymyślone przez zleceniodawcę, otrzymuje ciekawe a zarazem bardzo nietypowe zlecenie. Jego zadaniem będzie napisanie biografii sędziwego staruszka. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, iż może ją opublikować dopiero po jego śmierci. Z braku innych zleceń, ale i z nieukrywanej ciekawości: 
„co takiego może mieć na sumieniu ten człowiek i jakiego ciężaru chce się pozbyć, skoro robi z tego taką tajemnicę i jeszcze za to zapłaci?”*

Wojtek zgadza się na warunki nieznajomego. Historia dziadka z początku nie wyróżnia się niczym niezwykłym od wspomnień osób, które przeżyły wojnę, niewolę i emigrację. Z czasem okazuje się jednak, że życie staruszka wyglądałoby całkiem inaczej gdyby nie tajemnicza postać, która pojawia się w najtrudniejszych momentach jego życia.

Chyba każdy chciałby, aby życie przepełnione było radosnymi wydarzeniami a szczęście trwało wiecznie i nie ustępowało miejsca przykrym sytuacjom. Niestety, tak dobrze nie ma nawet w książkach. W biografii naszego staruszka nie brakuje makabrycznych i pełnych grozy wydarzeń, które pokazują nam, że: 
„największym wrogiem człowieka może być współtowarzysz niedoli. Rodak, człowiek z tej samej ulicy za to świnia stukrotnie gorsza, niż te zbiry z czerwoną gwiazdą…”.**

Pomimo, iż naszego bohatera spotkało wiele złego nie miał do nikogo żalu, nie czuł nienawiści, potrafił wybaczyć nawet największemu wrogowi, gdyż od małego rodzice wpajali mu miłość i szacunek do innych ludzi. Uczono go: 
„kochać każdego człowieka, nawet świnię”.*** 

Przede wszystkim jednak był on osobą bardzo wierzącą i chociaż w pewnym momencie swojego życia przestał się modlić nigdy tak naprawdę nie wyrzekł się Boga. Kochał Go a On strzegł staruszka i pomagał mu poprzez tajemniczą postać pojawiająca się w najgorszych chwilach jego życia.

Kiedy przeczytałam ostatnią stronę i zamknęłam książkę, wydawało mi się, że nie będę w stanie nic o niej napisać. Po przeczytaniu opisu wydawcy nawet przez myśl nie przyszło mi, że Ocalony jest książką nawiązującą do religii, ale przede wszystkim wiary w Boga. Mam pewien dystans do takich utworów. Pomijając to myślę, że autor miał bardzo ciekawy pomysł na fabułę, która niestety przez nadmiar cudownych i nieprawdopodobnych wydarzeń stała się wręcz nierealna. Niemniej jednak książkę czyta się bardzo szybko a prosty i prawdziwy styl autora zachęca do zagłębienia się w lekturze.

Uważam, iż książka jest godna uwagi gdyż ukazuje nam bardzo ważne wartości, którymi powinniśmy się kierować w życiu a bardzo często o nich zapominamy.
 


Moja ocena: 4 / 6


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bernardinum
oraz portalowi Sztukater.

 
* s.14.
** s.30.
*** s.31.


13:06



"Sex i zmysłowy kochanek" Mabel Iam

2008, 4 / 6, Egzemplarz recenzyjny, G + J Gruner+Jahr, Iam Mabel, Matras 6 komentarze



Tytuł: Sex i zmysłowy kochanek
Autor: Iam Mabel
Wydawnictwo: G + J Gruner+Jahr
Data wydania: 12-09-2008
Ilość stron: 256

„Sex i zmysłowy kochanek” to kolejny po „Idealnych kochankach” poradnik Mabel Iam znanej psychoterapeutki zajmującej się uzdrawianiem związków miłosnych, która w swych książkach odkrywa przed nami metody na osiągnięcie szczęścia w związku.

Mabel Iam w bardzo przejrzysty i czytelny sposób odkrywa przed nami metody, dzięki którym możemy udoskonalić swoje życie erotyczne, rozbudzić na nowo miłość, ale przede wszystkim zbudować niepowtarzalny związek nie tylko na poziomi fizycznym, ale i duchowym.

 Autorka uświadamia nam, iż niewiele osób zdaje sobie sprawę jak wiele dla pogłębienia związku między partnerami może zdziałać masaż bądź zastosowanie olejków eterycznych. Analiza snów erotycznych oraz opisana medytacja dla par pozwoli natomiast rozbudzić na nowo miłość i odkryć tajemnice doskonalenia życia erotycznego. To tylko niektóre z metod opisanych w poradniku jednak jak pisze autorka są bardzo ważnymi elementami w drodze do osiągnięcia harmonii między miłością a sexem gdyż dają spełnienie we wszystkich aspektach życia.

„Sex i zmysłowy kochanek” to poradnik skierowany szczególnie do osób mających dość monotonii w związku. Osób, które chcą osiągnąć szczęście w miłości bądź wzbogacić swoje życie erotyczne. Ale także wszystkich par nie tylko z długotrwałym stażem, które chcą rozwinąć i pogłębić łączącą ich więź.

Jeżeli więc zastanawialiście się kiedyś jak rozwiązać różne problemy partnerskie lub po prostu czujecie, że czegoś jeszcze brakuje w waszym związku to ten poradnik jest dla Was.


Moja ocena: 4 / 6


Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni Matras 
oraz portalowi Sztukater.


*  *  *
Na portalu Sztukater właśnie odbywa się intensywny nabór redaktorów. Jeśli więc lubisz czytać książki, piszesz recenzje i chciałbyś by były one dostępne szerszemu gronu niż tylko osobom odwiedzającym bloga- zapraszamy!
 
Wystarczy zgłosić się mailowo na adres info@sztukater.pl i wysłać jedną próbną recenzję, a następnie dogadać z administratorami:)


Zachęcam również do brania udziału w konkursach organizowanych przez Sztukater, wystarczy kliknąć o TUTAJ, może komuś z Was dopisze szczęście... :)


21:08



Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Książki Stephenie Meyer

    Skala ocen

    6 - rewelacyjna
    5- bardzo dobra
    4- dobra
    3- da się przeczytać
    2- słaba
    1- wyjątkowo kiepska

    Podczytuję

    • Strefa Książki
      Krucha pamięć...
      4 tygodnie temu
    • książki sardegny
      Grudniowa Trójka e-pik 2025. Podsumowanie listopada... i pożegnanie
      9 miesięcy temu
    • ...do ostatniej pestki trzeba mocno żyć...
      #592 - Śnieg otulił cię bielą
      4 lata temu
    • My Books by Tirindeth
      Acesta este vinul pe care il servesc cel mai des
      6 lat temu
    • Mól książkowy
      Gdy to widzisz, już jest za późno.... ("Nie otwieraj oczu - Josh Malerman)
      7 lat temu
    • Targ z książkami
      Sprzedam książki
      8 lat temu
    • KULTURALNIE
      Wielkie zmiany
      9 lat temu
    • Recenzje książek
      Agnieszka Lingas-Łoniewska - W szpilkackach od Manolo
      10 lat temu
    • Bazgradełko
      Próba - Eleanor Catton
      10 lat temu
    • Magia książki...
      Lutosławski: Piano Concerto / Symphony No 2 PL
      10 lat temu
    • Dywagacje nad herbatą
      215: Twisted: The Untold Story of a Royal Vizier - Brian Holden
      10 lat temu
    • książkolandia
      Tami z Krainy Pięknych Koni. Tom II: Tami z Kapadoclandii - Renata Klamerus
      11 lat temu
    • Myśli skrzętnie ukryte...
      Żegnam Was książką i kawą ;)
      12 lat temu
    • Zaczytana Mery
      Zapowiedzi i Nowości Wydawnicze Sierpień 2012
      14 lat temu
    • Z książkami przez życie
      Wesołych Świąt!
      14 lat temu
    Pokaż 5 Pokaż wszystko

    Obserwatorzy

    Candy


    Do 21 lipca


    Do 3 sierpnia

    Blog Archive

    • ▼  2012 (21)
      • ▼  sierpnia (3)
        • Zapowiedzi i Nowości Wydawnicze Sierpień 2012
        • "Zwierzątka. Wesołe wierszyki dla dzieci" - Praca ...
        • "Jak wychować szczęśliwe dziecko" - John Medina
      • ►  lipca (8)
      • ►  czerwca (7)
      • ►  lutego (2)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2011 (34)
      • ►  grudnia (2)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (4)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (1)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (2)
      • ►  stycznia (1)
    Spis moli

    Subskrybuj

    Posty
    Atom
    Posty
    Komentarze
    Atom
    Komentarze

    etykiety

    2011 5 / 6 Znak 2009 4 / 6 4+ / 6 Egzemplarz recenzyjny info 2012 literatura dziecięca 2010 6 / 6 Amber Fantasy Znak Literanova sztukater 5+ / 6 Bis Jutro konkurs stosik 2006 2008 3 / 6 Marsden John Znak Emotikon literatura polska poradnik zapowiedz 0-6 lat 1 / 6 2004 5+ 8-12 lat Altman John Amok Bardijewska Liliana Bellona Berman Sabina Bernardinum Bogowie i potwory Buk Rower Dolnośląskie Dom Wydawniczy Mała Kurka Dwójka bez Sternika E-bookowo.pl Egmont Eurograf Frączek Agnieszka G + J Gruner+Jahr Garcia Joaquin Green Richard Gwiazda Anioła Hemmings Kaui Hart Howard Linda Iam Mabel John Cleaver John Harding Jungstedt Mari Kaminoff Leslie Keaton Kelly Kiernan Celine Kwiatkowska Jolanta Levin Michael Literacki MG Matras Medina John Moody David Murgia Jennifer Neumann Sonia Otwarte Papierowy Motyl Pas Deltory Praca zbiorowa Promic Replika Rodda Emily Rogers Tim Ruta Aleksandra Singh Nalini Skowroński Jacek Stiefvater Maggie Studio Astropsychologii Targi książki Tasso Valerie Tumski Olaf W.A.B. Wells Dan Wieczorek Beata Wilga Wilkołaki z Mercy Falls Zaczek Włodzimierz Zawadzka Dorota e-book salonik ciekawej książki tag wychowanie dziecka zabawa blogowa Łowca Gildii Świat Książki

    Strony

    • Strona główna
    • Współpraca
    • Przeczytane 2011
    • Przeczytane 2012

Copyright © All Rights Reserved. Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie. | Converted into Blogger Templates by Theme Craft